Przy cerkwi Świętego Onufrego istnieje mały cmentarzyk, a przy dróżce do cerkwi pomiędzy dębami zachowała się oryginalna kapliczka z rzeźbą ludową, pochodząca z 1864 roku, wykonana w pniu kilkuset letniego dębu, patrz Zdjęcie 4 i 5. Dawniej istniał w tym miejscu klasztor Bazylianów, zniszczony w 1654 r., w czasie najazdu kozackiego. Na cerkwi Św. Onufrego widnieje nad wejściem jego wizerunek, taki pomarszczony i stareńki jak sam Święty. Jest tutaj wiele bardzo starych grobowców, o przykuwającym wzrok wystroju  i kilka samotnych bezimiennych, przeważnie z piaskowca krzyży. Dzisiaj już nikt nie wie czy są to przydrożne krzyże, które kiedyś stały przy zapomnianych dzisiaj ścieżkach i drogach, czy krzyże mogilne, które pozostały po mogiłach, które zatarł czas.

W 1942 r. w 2-ej klasie Szkoły Powszechnej nauczycielka, wzięła nas na wycieczkę poza miasto, na Wolany, żeby pokazać nam tą cudowną kapliczkę – patrz Zdjęcie 5, wydrążoną w pniu dębu. Był to wielowiekowy potężny pień, aż 8-u chłopców musiało się złapać za ręce, aby go objąć. Kapliczka  zamykana była dużą furtą, pokrytą korą, taką samą jak cały pień drzewa, przez co z zewnątrz po zamknięciu furty nikt nie wiedział, że w środku jest kapliczka.

W 1944 roku wnętrze kapliczki stanowiło okrągłe pomieszczenie, o średnicy około 2 m, a na frontowej ścianie wyrzeźbiony był miniaturowy ołtarz, takich rozmiarów, że można tam było odprawiać nabożeństwo. Pomiędzy tym ołtarzem, a furtą, w środku pomieszczenia były, takie małe balaski, o wysokości do kolan, przy których dawniej przyjmowano Komunię Świętą. Całość pokazywała nam miejscowa dziewczyna, która razem ze swoim starym ojcem sprawowała pieczę nad tym zabytkiem. Nauczycielka dała jej jakiś pieniążek i wtedy mogliśmy do woli podziwiać ten cud natury.

W jej wnętrzu zmieścili się nawet dwaj chłopcy, w wieku około 10 lat i chcieliśmy wcisnąć jeszcze jednego, ale nie bardzo się dało. Wg opowiadania dziewczyny, w każdą sobotę po południu przychodził tutaj duchowny z pobliskiej świątyni i odprawiał mszę, a wierni w cieniu rozłożystych konarów drzew okalających tą kapliczkę ją wysłuchiwali.

Ta kapliczka dzisiaj ma 150 lat i być może później zmieniono jej wystrój, bo dzisiaj ona wygląda inaczej niż ja zapamiętałem jej wygląd prawie 70 lat temu.

– Adolf  Zabuski
– Tadeusz  Cwen 

 

Podziel się